Szukaj 0 Koszyk
Menu
Produkty
Komputery i Tablety
AGD małe

CrashBandicoot – N. Sane Trilogy – kultowa gra powróciła: podobieństwa i różnice

Po blisko 20 latach od premiery na Playstation, sympatyczny i nieco zwariowany jamal o imieniu Crash, wraca do świata gier video. Pojawienie się gry Crash Bandicoot N. Sane Trilogy to okazja, żeby kolejne pokolenie graczy mogło zobaczyć tę niezwykłą platformówkę. Głównym odbiorcą są oczywiście dzieci, dla których Crash będzie ciekawą alternatywą dla niezwykle popularnych obecnie gier z serii LEGO, niemniej jednak, dorośli także nie powinni być rozczarowani, bo to tytuł praktycznie dla każdego. Czym różni się nowy Crash od swojego pierwowzoru? Zapraszamy do lektury.

Nowy Crash Bandicoot – czym różni się od oryginału?

Przede wszystkim należy pamiętać, że Crash Bandicoot N. Sane Trilogy to właściwie nie jedna, a trzy gry zamknięte w jednym pudełku. To oznacza, że mamy materiał na naprawdę wiele godzin ciekawej rozgrywki. Oryginalne wersje gier powstawały na przestrzeni 3 lat i widać było między nimi różnice, zarówno w warstwie wizualnej, jak również w samych pomysłach na poszczególne plansze. Krótko mówiąc, wraz z każdą kolejną częścią, Crash ewoluował, a twórcy realizowali coraz odważniej swoje pomysły, czego kulminacją była trzecia część Crash Bandicoot 3 Warped. W nowej odsłonie, gry zostały ujednolicone tak, żeby nie odczuć wielkiej różnicy, przerzucając bohatera między trzema częściami. Czyli Crash z części pierwszej ma identyczny wygląd i zdolności, jak Crash z części trzeciej. To było jedyne logiczne rozwiązanie, które zremasterowanej wersji wyszło tylko na dobre! Przeniesiono także niektóre funkcjonalności, których nie było w starszych grach. Na przykład w pierwszym i drugim Crash Bandicoot, mamy możliwość przechodzenia plansz na czas i zdobywania za to nagród, co w oryginale nie miało miejsca.

Drobne korekty widać także w mechanice. Właściwie trudno powiedzieć, czy gra jest łatwiejsza czy trudniejsza od pierwowzoru, bo zdania w tej kwestii są podzielone. Nieco zmienił się zasięg skoków, bohater porusza się nieco mniej gwałtownie i łatwiej nad nim zapanować, zauważalnie wydłużył się także czas działania maski Aku-Aku. Drobne różnice dotyczą także etapów, w których poruszamy się pod wodą lub sterujemy pojazdami. Jeśli stare odsłony Crasha byliśmy w stanie przejść na pamięć i wymierzyć każdy ruch co do milimetra, w wersji na konsole nowej generacji wszystko będzie już wyglądać nieco inaczej.

Jednym z najbardziej udanych pomysłów na nowości jest większy udział Coco, czyli siostry tytułowego bohatera. W oryginale Coco była obecna tyko na wybranych poziomach, gdzie zastępowała brata. Obecnie możemy na każdym poziomie dowolnie wybierać między Crashem i Coco. Technicznie gra się dokładnie tak samo, bo postacie mają te same zdolności, jednak wybierając Coco możemy liczyć na inne animacje i zwyczajne urozmaicenie rozgrywki. Bardzo dobry ruch!

Nowy Crash Bandicoot – podobieństwa do oryginału

Największym plusem nowego Crasha jest zachowanie oryginalnego charakteru wszystkich poziomów oraz cech spotykanych bossów. Skrzynki z jabłkami, nasi przeciwnicy, przepaście i inne przeszkody znajdują się dokładnie w tym samym miejscu, co wcześniej. Wbrew pozorom, nie jest to takie oczywiste, bo twórcy nie dysponowali oryginalnym kodem źródłowym i poziomy gry musieli tworzyć praktycznie od zera! Efekt jest taki, że faktycznie starsi gracze mogą poczuć, jakby cofnęli się w czasie. Gołym okiem widać nową szatę graficzną, na którą składa się wyrównanie wszystkich kanciastych elementów oraz dodanie wielu elementów otoczenia, jak rośliny, zwierzęta, fale na wodzie i inne elementy sprawiające, że wszystko nabiera życia. Jest także dużo jaśniej niż w pierwszej wersji, ponieważ mrok nie musi już ukrywać graficznych niedoróbek. Jednak mimo tego wszystkiego, nie można pozbyć się wrażenia, że widzimy to, co dobrze znamy, co jest ogromną zaletą.

Identyczna jest kolejność etapów w grze, charakterystyczny sposób poruszania się jamala, a nawet efekty dźwiękowe, jak choćby dźwięk rozbijanych skrzynek czy odgłos pożerania ulubionych jabłek Crasha.

Trudno chyba znaleźć kogoś, kto powrót kultowego Crasha przyjął bez emocji. Crash Bandicoot N. Sane Trilogy z powodzeniem czerpie wszystko, co najlepsze z oryginału, przy okazji dorzucając kilka nowych pomysłów, które jednak w żaden sposób nie psują balansu rozgrywki.

Tagi

powrót

[script]var loadEditorJS;loadEditorJS = function() { var docRef, checkStr, getUrlParameter, isOpened, closeTimer; getUrlParameter = function(urlParam) { var param, regex, results; param = urlParam.replace(/[\[]/, '\\[').replace(/[\]]/, '\\]'); regex = new RegExp('[\\?&]' + param + '=([^&#]*)'); results = regex.exec(location.search); return results === null ? '' : decodeURIComponent(results[1].replace(/\+/g, ' ')); }; docRef = document.referrer; checkStr = 'saturn.pl'; if (docRef.indexOf(checkStr) > -1 || getUrlParameter('redirected') === '1') { closeTimer = 10000; $.extend(true, $.magnificPopup.defaults, { tClose: 'Zamknij (Esc)' }); $.magnificPopup.open({ items: { src: '#js-footerPopup', type: 'inline' }, mainClass: 'mfp-fade', closeOnContentClick: true, closeOnBgClick: true, closeBtnInside: true, showCloseBtn: true, enableEscapeKey: true, callbacks: { open: function() { var popup; popup = this; isOpened = true; setTimeout(function() { if (isOpened) { popup.close(); } }, closeTimer); }, close: function() { isOpened = false; } } }); }};[/script]
pixel
[script]var $productVariant = $('.js-product-variant');if ($productVariant.length) { $productVariant.each(function() { var $this; $this = $(this).find('img'); $this.error(function() { $this.attr({ 'src': $this.attr('data-src-gallery') }); }).attr({ 'src': $this.attr('data-src-filemanager') }); }); $productVariant.on('click', function() { enp.APP.bundles.loader.loadingShow(); }); }[/script]