Kult

nr kat.: 1402578

Opis i specyfikacja

Mistrzowska opowieść o nas samych

1983, okres największej beznadziei Polski Ludowej. Po prowincjonalnych parafiach rozchodzi się wieść o Maryi ukazującej się na działkach w podwrocławskiej Oławie. Kościół odcina się od objawień, a generał Jaruzelski grzmi o religijnej ciemnocie. Mimo milicyjnych szykan dziesiątki tysięcy pątników nadciągają do małego miasteczka.

Prostoduszny rencista Heniek z nadludzką konsekwencją dąży do wybudowania wielkiego sanktuarium, które ma konsekrować papież Polak. Jego brat Zbyszek uporczywie lawiruje między poczuciem rodzinnej lojalności a oczekiwaniami przyjaciół, tworzących lokalną partyjno-kościelną elitę. Jego słabość do kobiet, równie silna jak miłość do żony i dzieci, to wymarzony materiał na esbecki szantaż.

Kult to najdojrzalsza powieść Łukasza Orbitowskiego, snuta z humorem i czułością. Zbeletryzowana, ale doskonale udokumentowana historia oławskich objawień jest tylko pretekstem do fascynującej opowieści o miłości i stracie, lojalności i próbie zrozumienia najbliższych. O potrzebie odkupienia win. O cudach i ich tajemnicy.

    Ogólne

  • Format
    13.5x21.5 cm
  • ISBN
    978-83-813-9098-9
  • Wydawca
    Świat Książki
  • Autor
    Łukasz Orbitowski

Kupiłeś ten produkt? Oceń go!

Średnia ocen: 5

Kupiłeś ten produkt? Oceń go!

Średnia ocen: 5
5/5
Grzegorz S. 2020.08.05, 04:03

Kult - Łukasz Orbitowski

Właśnie zamknąłem ostatnią stronę powieści Kult - Łukasza Orbitowskiego...żałuję bardzo, że ostatnią :) Łukasz Orbitowski ma swój styl, narrację, kontakt z czytelnikiem i więź tak mocną, żarliwą i żywą, jeśli jest się z pokolenia lat 70-tych. Pięknie opowiedziana, na pozór prosta i niezwykła zarazem historia dwóch postaw życiowych, przeciętych wiarą i niewiarą w Boga, polanych sosem pragmatyzmu i religijnego, fanatycznego niemal poświęcenia. W tym wszystkim jest wielka i silnie wiążąca kropla kleju, skrywająca się pod słowami: wiara, nadzieja i miłość. Zbychu, Heniu i świadek opowiadanej historii - Łukasz. Niczym wylana rzeka, wciąż lśnią me oczy a łzy przecieram dyskretnie (jestem kawalerem, więc przed kim udaję? Może przed sobą a może przed Bogiem). Autor ma magiczny wręcz dar, klucz otwierający drzwi do mojego wnętrza. Zapijam się oranżadą z woreczka, smakuję pierwszych katalogów i kaset vhs, bujam się na huśtawce ze sznura i deski, której gałąź puścić nie może (i nie puszcza), przecieram ślinę na widok komputerów i produktów z bazaru....a że to wszystko "tylko" wspomnienia? To nic, bo są dowody na ich wieczność i nieśmiertelność i sobie tylko znanym sposobem Orbitowski stał się ich siewcą (a uprawia to poletko znakomicie :) Wielka miłość, zasady, honor, duma i wiara (niekoniecznie wyrażana ugięciem kolana w kościele, modlitwą w tłumie czy też fanatycznym zaślepieniem, ale konfrontacją twarzą w twarz z błędami, sukcesami, radościami i rozterkami życia). Dwóch braci, jakże różnie rozrzuconych na polach życia i pozornie innych choć tak naprawdę połączonych miłością i troską, które poddane próbie, pękną by scalić się w sumieniu, człowieczeństwie, refleksji, pięknej polemice tego żyjącego tu jak i tam. Kult to nieprzypadkowo najbardziej dojrzała powieść Orbitowskiego. To wędrówka po wnętrzu tak wielu z nas, szukających przyjemności w chwilach i pozornie prostych rozprawach o życiu, jego wartości i przemijaniu. "...od nadmiaru mądrości, całkiem zgłupiałeś " jak mówi Henio (kojarzy mi się swą czystą i naiwną prostotą - wybaczcie proszę Kochani - z Czesiem "Włatcy Móch"). Wielkie wrażenie na mnie zrobił "Kult" i pokazał coś ważnego: ostrożnie oceniaj człowieka a już na pewno przyjaciela :) Bądź gotów zawsze na upadek i utratę pozornie wszystkiego. Pozornie, bo póki masz nadzieję-żyjesz (to moja tylko recenzja i ocena)

Opinia potwierdzona zakupem

Outlet