Bad Company

nr kat.: 9011004 WARNER MUSIC
Bad Company

Raty online dostępne od 300,- do 20 000,-

Dostępność
Nr albumu Nr utworu Tytuł Wykonawca Czas trwania
1 1 Can't Get Enough Bad Company 4:16
1 2 Rock Steady Bad Company 3:47
1 3 Ready For Love Bad Company 5:02
1 4 Don't Let Me Down Bad Company 4:21
1 5 Bad Company Bad Company 4:50
1 6 The Way I Choose Bad Company 5:05
1 7 Movin' On Bad Company 3:24
1 8 Seagull Bad Company 4:02
5 na 5

Bad Company to zespół, w którym przecięły się ścieżki muzyków znanych z Free (Paul Rodgers-wokal, Simon Kirke-perkusja), Mott The Hoople (Mick Ralphs-gitara) i King Crimson (Boz Burrell-bas). Pieczę nad tą supergrupą sprawował nie kto inny jak Peter Grant, ówczesny menedżer Led Zeppelin. Z jego też inicjatywy zespół podpisał kontrakt z młodą, ale obiecującą wytwórnią Swan Song.

Taki szczęśliwy zbieg okoliczności (albo jak kto woli - czysta kalkulacja) przyniósł zespołowi spodziewany sukces. Nie był on jednak oparty na agresywnym działaniu marketingowym, a wybornym materiale stworzonym przez rockowy kwartet. Debiutancki album, nazwany po prostu \"Bad Company\" (1974 r.), w dużym stopniu stylem nawiązywał do Free - osadzony w bluesie, ale mimo to bardziej chwytliwy i przebojowy. Osiem utworów składających się na płytę okazuje się mistrzowsko wyważonych. Z jednej strony mamy piosenki z tak zwanym pazurem (\"Can\'t Get Enough\", \"Rock Steady\"), z drugiej - krainę łagodności (\"Seagull\", \"The Way I Choose\"). Wisienką na torcie jest jednak utwór tytułowy - pełen dramatyzmu i niesamowitego śpiewu Paula Rodgersa. Ze swoim charakterystycznym, mocnym głosem nie bez powodu uznawany jest od ponad czterech dekad za jednego z najlepszych w branży. Na gitarze równie kompetentnie wtóruje mu Mick Ralphs sypiąc zagrywkami jak z rękawa, a ekonomicznie, acz solidnie grająca sekcja rytmiczna spina brzmienie całego zespołu.

Wspomniane brzmienie albumu nie zostało nadwątlone przez bezlitośnie upływający czas. Kompozycje nie straciły nic ze swojej świeżości i energii. Zapewne duża w tym zasługa Rona Nevisona, inżyniera dźwięku, wcześniej współpracującego z The Who czy The Rolling Stones. I choć zespół w następnych latach odnosił sukcesy, to właśnie ta płyta uważana jest za najlepszą w ich dorobku. Szczyt listy Billboard, 5 mln sprzedanych kopii i entuzjastyczne recenzje pozwalają umiejscowić ten album wśród definiujących muzykę rockową lat 70.

5 na 5

Bad Company to zespół, w którym przecięły się ścieżki muzyków znanych z Free (Paul Rodgers-wokal, Simon Kirke-perkusja), Mott The Hoople (Mick Ralphs-gitara) i King Crimson (Boz Burrell-bas). Pieczę nad tą supergrupą sprawował nie kto inny jak Peter Grant, ówczesny menedżer Led Zeppelin. Z jego też inicjatywy zespół podpisał kontrakt z młodą, ale obiecującą wytwórnią Swan Song.

Taki szczęśliwy zbieg okoliczności (albo jak kto woli - czysta kalkulacja) przyniósł zespołowi spodziewany sukces. Nie był on jednak oparty na agresywnym działaniu marketingowym, a wybornym materiale stworzonym przez rockowy kwartet. Debiutancki album, nazwany po prostu \"Bad Company\" (1974 r.), w dużym stopniu stylem nawiązywał do Free - osadzony w bluesie, ale mimo to bardziej chwytliwy i przebojowy. Osiem utworów składających się na płytę okazuje się mistrzowsko wyważonych. Z jednej strony mamy piosenki z tak zwanym pazurem (\"Can\'t Get Enough\", \"Rock Steady\"), z drugiej - krainę łagodności (\"Seagull\", \"The Way I Choose\"). Wisienką na torcie jest jednak utwór tytułowy - pełen dramatyzmu i niesamowitego śpiewu Paula Rodgersa. Ze swoim charakterystycznym, mocnym głosem nie bez powodu uznawany jest od ponad czterech dekad za jednego z najlepszych w branży. Na gitarze równie kompetentnie wtóruje mu Mick Ralphs sypiąc zagrywkami jak z rękawa, a ekonomicznie, acz solidnie grająca sekcja rytmiczna spina brzmienie całego zespołu.

Wspomniane brzmienie albumu nie zostało nadwątlone przez bezlitośnie upływający czas. Kompozycje nie straciły nic ze swojej świeżości i energii. Zapewne duża w tym zasługa Rona Nevisona, inżyniera dźwięku, wcześniej współpracującego z The Who czy The Rolling Stones. I choć zespół w następnych latach odnosił sukcesy, to właśnie ta płyta uważana jest za najlepszą w ich dorobku. Szczyt listy Billboard, 5 mln sprzedanych kopii i entuzjastyczne recenzje pozwalają umiejscowić ten album wśród definiujących muzykę rockową lat 70.

5 na 5

Bad Company to zespół, w którym przecięły się ścieżki muzyków znanych z Free (Paul Rodgers-wokal, Simon Kirke-perkusja), Mott The Hoople (Mick Ralphs-gitara) i King Crimson (Boz Burrell-bas). Pieczę nad tą supergrupą sprawował nie kto inny jak Peter Grant, ówczesny menedżer Led Zeppelin. Z jego też inicjatywy zespół podpisał kontrakt z młodą, ale obiecującą wytwórnią Swan Song.

Taki szczęśliwy zbieg okoliczności (albo jak kto woli - czysta kalkulacja) przyniósł zespołowi spodziewany sukces. Nie był on jednak oparty na agresywnym działaniu marketingowym, a wybornym materiale stworzonym przez rockowy kwartet. Debiutancki album, nazwany po prostu \"Bad Company\" (1974 r.), w dużym stopniu stylem nawiązywał do Free - osadzony w bluesie, ale mimo to bardziej chwytliwy i przebojowy. Osiem utworów składających się na płytę okazuje się mistrzowsko wyważonych. Z jednej strony mamy piosenki z tak zwanym pazurem (\"Can\'t Get Enough\", \"Rock Steady\"), z drugiej - krainę łagodności (\"Seagull\", \"The Way I Choose\"). Wisienką na torcie jest jednak utwór tytułowy - pełen dramatyzmu i niesamowitego śpiewu Paula Rodgersa. Ze swoim charakterystycznym, mocnym głosem nie bez powodu uznawany jest od ponad czterech dekad za jednego z najlepszych w branży. Na gitarze równie kompetentnie wtóruje mu Mick Ralphs sypiąc zagrywkami jak z rękawa, a ekonomicznie, acz solidnie grająca sekcja rytmiczna spina brzmienie całego zespołu.

Wspomniane brzmienie albumu nie zostało nadwątlone przez bezlitośnie upływający czas. Kompozycje nie straciły nic ze swojej świeżości i energii. Zapewne duża w tym zasługa Rona Nevisona, inżyniera dźwięku, wcześniej współpracującego z The Who czy The Rolling Stones. I choć zespół w następnych latach odnosił sukcesy, to właśnie ta płyta uważana jest za najlepszą w ich dorobku. Szczyt listy Billboard, 5 mln sprzedanych kopii i entuzjastyczne recenzje pozwalają umiejscowić ten album wśród definiujących muzykę rockową lat 70.

Bad Company ×
Bad Company

Koszt dostawy:

Zmień kod pocztowy

Gdzie kupić?
Sprawdź dostępność produktu w Twojej okolicy
pixel
[script]var $productVariant = $('.js-product-variant');if ($productVariant.length) { $productVariant.each(function() { var $this; $this = $(this).find('img'); $this.error(function() { $this.attr({ 'src': $this.attr('data-src-gallery') }); }).attr({ 'src': $this.attr('data-src-filemanager') }); }); $productVariant.on('click', function() { enp.APP.bundles.loader.loadingShow(); }); }[/script]