Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu dostosowania się do Twoich preferencji oraz w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania strony. Więcej na temat cookies kliknij tutaj
×
0 0

Budka Suflera 1974-1984

Budka Suflera

Nośnik: CD

Budka Suflera 1974-1984

Kliknij w zdjęcie, aby powiększyć

Budka Suflera 1974-1984

  • Budka Suflera 1974-1984
- + Dopasuj

Budka Suflera 1974-1984

Budka Suflera

Nośnik: CD

raty online dostępne od 300,- do 20 000,-

  • Dostępny!
  • Wysyłamy z magazynu w 24h
  • Dostawa od 0,-
  • Gdzie kupić
dodaj do schowka znajdź podobny
Podziel się:
Nr albumu Nr utworu Tytuł Wykonawca Czas trwania
1 1 Sen o dolinie Budka Suflera 3:53
1 2 Cień wielkiej góry Budka Suflera 6:32
1 3 Jest taki samotny dom Budka Suflera 4:43
1 4 Pieśń niepokorna Budka Suflera 5:18
1 5 Za ostatni grosz Budka Suflera 5:11
1 6 Memu miastu na do widzenia Budka Suflera 3:02
1 7 Jolka, Jolka pamiętasz Budka Suflera 6:34
1 8 Czas ołowiu Budka Suflera 5:14
1 9 Z dalekich wypraw Budka Suflera 2:50

Pozostaw opinię o produkcie

Opinia zostanie opublikowania po weryfikacji treści. Zastrzegamy sobie prawo do kasowania opinii zawierających: wulgaryzmy, teksty reklamowe, wypowiedzi niezwiązane z produktem, a także obraźliwe wobec innych użytkowników serwisu, osób trzecich, instytucji, itp. Szczegóły w regulaminie.
* pola wymagane
4 na 5

Album wydany przez Polskie Nagrania Muza w rozkładanym digipacku, wewnątrz częściowo zachowana oryginalna szata graficzna - irytują nadrukowane w 2 miejscach kółeczka z hasłem \"Najlepsze polskie winyle\", czy jakoś tak. Nie zawiera dodatkowej książeczki - bookletu. Jakość dźwięku dobra. Polecam.

5 na 5

Kiedyś spotkałem się z bardzo ładną maksymą. Brzmiała ona następująco:

\"Kiedy bardzo czegoś pragniesz, kiedy o czymś marzysz,
kiedy bardzo prosisz o coś o masz Anioła,
Który ci pomaga w pracy nad realizacją pasji Życia-
wtedy spełniają się twoje sny...\"

Teraz mam przeczucie, że owy Anioł spełnił swe zadanie. Coś co do niedawna wydawało się czymś ulotnym, czymś o czym wszyscy wiedzieliśmy ale niewielu z nas było dane tego doświadczyć, czymś co wydawałoby się na wyciągnięcie ręki a jednak tak dalekim i odległym...właśnie TO stało się namacalnym dowodem spełniających się marzeń.
Oto po przeszło 20 latach ponownie otrzymaliśmy białego kruka - 1974-1984 na srebrnej blaszce. Po raz pierwszy ukazał się na 10-lecie, później jako reedycja na 18-lecie a teraz dostajemy go na (Boże drogi!!!) na 40- lecie! A tyle go szukaliśmy prawda? Kilometry przedeptanych dróg w poszukiwaniach, dopytywanie się znajomych czy aby przypadkiem nie mają na zbyciu, zarwane noce na jednej z najpopularniejszych aukcji internetowej w kraju aby to zdobyć oraz łzy rozpaczy i goryczy kiedy to się jednak nie udawało. Legendarny Helikopter wylądował bezawaryjnie po raz trzeci niestety już z brakami w załodze :( Jak odbierany może być dziś? Być może przez pryzmat swej unikalności ale same utwory ponownie nagrane na potrzeby tej kompilacji niosą ze sobą unikalność czasów w jakich powstały. Zatrzymał się w nich klimat zawarty na płycie Czas Czekania Czas Olśnienia tylko już nie w takim natężeniu ale wyraźnie odczuwalny. Trudno powiedzieć co tak na prawdę jest tym klimatem...nie da się tego opisać. Jest to jakaś dziwna siła, która już dawno uleciała z biegiem czasu a zapisana została w nutach. Dodatkowo brzmienie zostało ubarwione saksofonem mistrza Henryka Miśkiewicza! Mamy tu premierę płytową niezapomnianej Jolki która zdradziła Arabów z zakonnicami przy zachodzącym słońcu gdzieś na mecie :D jak i Noc Komety czyli epitafium dla nieobecnych (Ryszardzie R wtedy jeszcze byłeś z nami). Jest również nieśmiertelny Grosz...niestety śmiertelnym okazał się jego wykonawca. Bąbel... trudno uwierzyć, że Ciebie już nie ma! Powtórzyłeś tą opowieść w nieco orwellowskim roku 1984 z tym że zamiast jak poprzednio czołgów i strachu teraz albo wynoszono na sztandary albo topiono w odmętach Wisły za słowa prawdy. Ty tą prawdę nam wyśpiewałeś. Dziś już nie ma strachu, nie ma czołgów ale i nie ma Ciebie :( Na koniec powracamy z wypraw bardzo dalekich lecz z takiej wyprawy wrócił główny bohater tego albumu: Cugowski. Powrócił i został na najbliższe i dalsze lata które oprócz spadku w dół, względnego zapomnienia i chałturzenia z konieczności przyniosły laur chwały, drugą młodość i powszechne uznanie.
Patrzę na ta okładkę i wciąż nie dowierzam, że dane mi było dożyć jej reedycji. Teraz wydaje się ona najpiękniejszą płytą Budki ale tak jak już napisałem działa pryzmat białego kruka choć chyba nie do końca.
Z pewnością możemy pogratulować Polskim Nagraniom, które już już chyliły się ku upadkowi po wydaniu płyt Anny German. Wpadli na pomysł genialnej serii Kultowe Winyle na CD. Tym bardziej dziękujmy im , że wydali w ramach tej serii akurat Budkę Suflera. A wydali w bardzo dobrej postaci przygotowując masteringi z oryginalnych taśm matek a nie jak w przypadku cd Urszuli prosto z winylu (tego cymbała, który za to odpowiadał powinno się publicznie upokorzyć i popędzić ulicami Warszawy...albo Lublina). Dostaliśmy krystalicznie czysty dźwięk. Okładka również została skopiowana z oryginalnego wydania LP. Zostało to zrobione z gustem i iście niemiecką dokładnością. Helikopter bynajmniej nie straszy jakimiś dziwnie przesterowanymi kolorami-jest jaki był i jakim go kochamy. Mimo nowego rewersu oryginalny kryje się wewnątrz gustownego digipacka. Jest tam także przetłumaczona z polskiego na polski notka o genezie powstania nazwy Budka Suflera. Wszystko lakierowane a nie jak 30 lat temu wydane na byle jakości brystolu. Czy wydanie jej ukróci niecne zamiary wystawiających na aukcjach wydania z 1992 roku? Nie sądzę niestety. Zawsze znajdą się pozytywnie zakręceni, którzy dadzą twardą gotówkę aby mieć coś co było pierwsze nie zważając uwagi że mają już powielenie trzecie. Tym być może objawia się miłość do zespołu, który dokonał takiego dzieła aby pozytywnie zainteresować swą twórczością tyle tysięcy duszyczek i zapisując się w historii polskiej muzyki jako pomnik.
Mimo, że jest to płyta z cyklu \"The Best Of\" obrosła ona swoistą legendą i jako taka jest czczona przez wyznawców \"budkofilizmu\" jak to się zwykło w pewnych kręgach określać. Tyle, że wszego rodzaju -filizm kojarzy mi się z totalnym opętaniem i ślepotą na ogólny zarys sytuacji. Budkę po prostu lubię nie szczędząc uwag nagannych jeśli są potrzebne lecz w tym przypadku takowe trzeba schować głęboko do kieszeni. Otrzymaliśmy bowiem dzieło na które długo przyszło nam czekać, dzieło wytęsknione, dzieło wyczekane, które mimo swej prostoty zostało owiane legendą. Legendą, która nigdy nie przemija za czym świadczą zawarte na cd utwory. A przed legendami zwykło się chylić czoła. Jak to było w tytule filmu Szulkina: \"GA GA Chwała Bohaterom\" tak i my oddajmy chwałę bohaterom tamtych czasów, których możemy do dziś oglądać.
Wszak bohaterowie są wieczni ale nie nieśmiertelni.

Star Wars™ Battlefront™ to owoc ścisłej współpracy studia DICE z Lucasfilm. Gra oferuje fotorealistyczną grafikę oraz intensywną akcję na znanych planetach z filmowej sagi. Premiera 19 listopada w polskiej wersji językowej (napisy).

Koszt dostawy:

Zmień kod pocztowy

Sprawdź dostępność produktu w Twojej okolicy

Loader...
pixel kino domowe