Porównywarka (0)
PLN

Migawka

nr kat.: 1387860
Migawka
Migawka
Migawka
Migawka
Migawka
Migawka

Mela Koteluk

Nośnik: CD

Lista utworów

Nr albumu Nr utworu Tytuł Wykonawca Czas trwania
1 1 Odprowadź Mela Koteluk 3:50
1 2 Los hipokampa Mela Koteluk 6:09
1 3 Doskonale Mela Koteluk 3:44
1 4 Hen , hen Mela Koteluk 4:30
1 5 Tańczę, przepływam Mela Koteluk 4:20
1 6 Ja, fala Mela Koteluk 4:59
1 7 Odlatujemy Mela Koteluk 3:48
1 8 Ogniwo Mela Koteluk 4:07
1 9 Aha Mela Koteluk 3:34
1 10 Wschód Mela Koteluk 4:02
1 11 Janie Mela Koteluk 4:41

Opis i specyfikacja

Mela Koteluk wraca po dwuletniej przerwie albumem Migawka, który zapowiada singiel Odprowdź. Płyta ukaże się 9 listopada 2018 roku. 

Na płycie znajdzie się 11 utworów, które powstały na przestrzeni ostatnich miesięcy, z dala od miasta i codziennego zgiełku. Autorką wszystkich tekstów jest Mela, muzyka natomiast powstała w kolektywie – odpowiada za nią cały zespół. Producentem płyty jest Marek Dziedzic, z którym Mela współpracowała także przy poprzedniej płycie. W nagraniach udział wzięli: Tomek „Serek” Krawczyk, Tomek Kasiukiewicz, Robert Rasz, Piotr Zalewski, Marek Dziedzic oraz goście: Sandra Kopijkowska, Skubas i Fair Play Quartet.

Ogólne

Producent

Warner Music

title

Migawka

artist

Mela Koteluk

label

Warner Music Poland

ilosc_plyt

1

Opinie

5/5

Daniel

"Migawka" z długim czasem naświetlania duszy

Należę do ludzi, którzy kochają muzykę graną i śpiewaną od serca. Często jakąś płytę „mielę” do tego stopnia, że najbliższe otoczenie mówi mi: „ Puść coś innego. Ile można słuchać tego samego?...”. Można. Zwłaszcza gdy ma to „coś”. Oczywiście po pewnym czasie następuje głód nowości. Zawsze wtedy jakaś niewytłumaczalna siła pcha mnie do zmiany z CD na radio lub akurat na znanym portalu w propozycjach wyświetla się coś nowego. Włączam i.... Tym razem od pierwszych sekund wiedziałem kto śpiewa, a po kolejnych kilkunastu byłem pewien, że to kandydatka na wspomniane „coś”.

Liryzm z muzyce polskiej zawsze był trudniejszy w odbiorze niż reszta muzyki rozrywkowej. Czasem słuchając takiej twórczości miałem wrażenie, że twórcy skupili się na przekazie tekstu zapominając o warstwie muzycznej. Kilka lat temu myślałem, iż w tej materii już się nic nie zmieni.
Tu akurat przyjemnie było się mylić. Już poprzedni album pokazał, że w niej jest potencjał. Teraz jest jeszcze lepiej. Mela Koteluk „Migawką” dowodzi dojrzałości na polu muzycznym. Już pierwszy utwór, zresztą lansowany przez normalne rozgłośnie radiowe, nie dość, że wpada w ucho to słusznie zapowiada styl całej płyty. Trzeci album niebanalnej artystki jest lekki, melodyjny i bardzo przestrzenny. Mela zabiera nas w podróż, która nie jest oklepana i jednoznaczna. Gitarowe brzmienia obecne w każdym utworze nie są typowo ostre, rockowe, to raczej dobrze zaznaczone wybrzmiewanie pojedynczych szarpnięć strun. Słychać to wyśmienicie w „Losie hipokampa” i „Doskonale”. Sekcja perkusyjna, ona również przykuwa uwagę, to dzięki niej przytupujemy nogą w „Hen, hen” czy w moim zdaniem jednym z najlepszych utworów - „Ogniwo”, w którym chórki świetnie wokalizują razem z piosenkarką czy w„Tańczę, przepływam” miejscami ocierające się dość mocno o nieco ostrzejszy ton. Jednak to wszystko bez głosu Meli byłoby tylko bezpłciowym tłem. To on jest tym prowadzącym spoiwem każdego utworu z osobna i płyty jako całości. Lekcje u Elżbiety Zapendowskiej opłaciły się.

Album nie należy do takich, co można polecić każdemu. To muzyka dla odbiorcy potrafiącego czuć myśląc i myśleć czując, swoista wyprawa w muzyczną przeszłość. Nie ma tam bowiem ani wielu rymów w linijkach, ani słów, które bez zastanowienia łykamy jak pelikan ryby. Jest za to treść, mogąca być zinterpretowana przez nas indywidualnie, z bardzo dobrze skomponowaną muzyką, przez co „Migawka” może towarzyszyć nam zarówno w codziennych zajęciach cicho grając, jak i w chwilach, gdy jej dźwięki pragniemy przeżywać bardziej osobiście. Ciekaw jestem kiedy stracicie rachubę czasu obcując z tą płytą.