Recenzja Darksiders Genesis

Seria Darksiders powróciła na komputery i konsole w zupełnie nowej odsłonie. Gra akcji wciąż skupia się na losach Jeźdźców Apokalipsy, którzy próbują odbudować równowagę we wszechświecie, więc historia fabularnie nawiązuje do poprzednich części. Jednak w długo oczekiwanej kontynuacji jest wiele zmian. Najbardziej widoczna to nowy punkt widzenia – w rzucie izometrycznym, zamiast zza pleców bohatera. Teraz Darksiders wygląda podobnie do Diablo! Oprócz tego, obok dobrze znanego „Wojny”, otrzymujemy też całkiem nową postać – „Waśń”. Bohaterowie różnią się stylem walki i podejście do swojej misji, tworząc fantastyczny duet, a ich dialogi dodają grze wiele kolorytu. Czy odświeżenie wyjdzie zasłużonej serii na dobre i sprawi, że znów będzie głośno o Darksiders Genesis? Recenzja gry zdecydowanie ułatwi uzyskanie odpowiedzi na to pytanie.


Jak wygląda Darksiders Genesis?


Pierwsze zaskoczenie widać tuż po rozpoczęciu zabawy z Darksiders Genesis. Twórcy zupełnie zmienili widok kamery, decydując się na rzut izometryczny zamiast wcześniejszego widoku zza pleców bohatera. W ten sposób Darksiders wizualnie bardzo przypomina popularne Diablo. Podobieństwo jest jednak pozorne, bo nowe Darksiders to nie typowy slasher. Poziom trudności jest tutaj wyższy, a walki z bossami wymagają bardzo dobrej taktyki. Poza tym oprócz walk mamy także elementy logiczne i zręcznościowe, znane z gier platformowych. Pomiędzy kolejnymi etapami twórcy zafundowali nam filmowe wstawki w konwencji komiksowej. Ogólnie wrażenia wizualne są bardzo dobre, a patrzenie na zdarzenia z góry to pomysł, który dobrze się sprawdza.

Sporo ciepłych słów można poświęcić także ścieżce dźwiękowej. W grze pojawia się polski dubbing – bardzo dobrze przygotowany i zrealizowany z rozmachem.


Darksiders Genesis recenzja

W poprzednich częściach Darksiders wcielaliśmy się w rolę Jeźdźców Apokalipsy, a właściwie ich alternatywnych wersji, wykreowanych przez twórców, a dalekich od biblijnego pierwowzoru. W ten sposób poznaliśmy Furię, Śmierć i Wojnę.

W najnowszej odsłonie mamy dla odmiany duet bohaterów. Znowu kierujemy poczynaniami dobrze znanego „Wojny”, któremu pomaga „Waśń’. Nowy bohater to wyluzowany i jednocześnie skryty żartowniś, niekoniecznie podchodzący do życia poważnie. Mamy więc drużynę odpowiedzialnego wojownika oraz sarkastycznego łotra, którzy razem zostali wysłani, by wykonać trudne zadanie. Duet jest fantastyczny, a różnice w charakterach i stylu działania doskonale widać na przykładzie ich dialogów. To para równie ciekawa jak chociażby Kratos i jego syn z najnowszej odsłony God of War.

W związku z nową konwencją jest też alternatywny sposób rozgrywki. Darsiders Genesis najprzyjemniej przejść w trybie kooperacji, gdzie dwaj bohaterowie muszą ze sobą współpracować. Nie ma jednak przeszkód, aby ukończyć grę także w trybie dla jednego gracza. Wtedy po prostu gra przełącza nas pomiędzy bohaterami.


Walka w Darksiders Genesis


Dwie zróżnicowane postacie to także dwa zupełnie inne style walki. „Wojna” jest ekspertem od walki wręcz, natomiast „Waśń” najlepiej radzi sobie, eliminując wrogów na dystans. W trakcie rozgrywki, możemy rozwijać zdolności obu, kupując pasywne umiejętności, zwiększając pasek życia czy aktywując bonusy. W trakcie walki mamy także wiele różnych chwytów – uniki, szarże, ataki specjalne, a nawet transformację w demoniczną formę. Dzięki temu, walki nie są nudne i powtarzalne, szczególnie starcia z bossami! Oprócz tych najbardziej potężnych wrogów spotkamy po drodze też wiele mięsa armatniego – demoniczne pchły, szkielety, olbrzymie toksyczne pająki.

Gra podzielona jest na 16 rozdziałów, podczas których przemierzamy różne rejony Piekła i Edenu. Na każdy z nich możemy poświęcić średnio około godziny. Jeśli chcemy szukać ukrytych skarbów i dodatkowej zawartości, zamiast brnąć od razu do celu, rozrywka może zająć równie dobrze 20–30 godzin. Nie jest więc to krótka ani łatwa gra.

Tytuł na pewno spodoba się fanom poprzedniej części Darksiders Genesis. Premiera kolejnej odsłony to zawsze dużo radości, zwłaszcza że gra zaskakuje nową formą. Nowi gracze także powinni być zadowoleni. Patrząc chronologicznie na wydarzenia z gry, pierwsza w kolejności powinna być właśnie Darksiders Genesis. Można zatem sięgnąć po tę grę na początek, a potem sprawdzić inne części, wydane wcześniej.



Największe zalety Darksiders Genesis


  • Duet bohaterów
  • Polski dubbing
  • Dynamiczny i nieszablonowy system walki
  • Tryb kooperacji