Recenzja Terminator: Resistance

Terminator to popularna seria filmów z Arnoldem Schwarzeneggerem, która właśnie o sobie przypomina za sprawą kolejnej premiery kinowej. Praktycznie równolegle z filmem, pojawiła się gra akcji wyprodukowana przez polskie studio Teyon. Już na starcie, tytuł ma bardzo dużą konkurencję, bo to kolejna strzelanka typu FPS. Chce zawalczyć jednak o serca graczy ciekawą fabułą i bohaterami. Czy ta sztuka może się udać? Czas na recenzję. 


Fabuła Terminator: Resistance


Terminator: Resistance to gra, w której wydarzenia są fabularnym prequlem filmu Terminator: Mroczne przeznaczenie. Historia ma miejsce w postapokaliptycznym Los Angeles, 31 lat po Dniu Sądu. Mamy więc okazję zobaczyć fragmenty wojny ludzi maszynami, o której wielokrotnie opowiadali bohaterowie w filmach Terminator i Terminator 2. Android T-800 nie został jeszcze wysłany w przeszłość, aby wyeliminować Sarah Connor i tym samym nie dopuścić do narodzin Johna Connora, przywódcy ludzkiego ruchu oporu. Głównym bohaterem jest nieznana wcześniej – Jacob Rivers – z pozoru zwykły szeregowiec, z oddziału zdziesiątkowanego właśnie przez maszyny, w rzeczywistości - osoba, w której rękach leżą losy świata. Scenariusz jest rodem z amerykańskich filmów akcji, mamy zatem patos, dużo wybuchów, mozolne budowanie napięcia zwieńczone walką o najwyższą stawkę w kulminacyjnym momencie.

Terminator: Resistance – mocne strony


Moralne wybory wpływające na rozgrywkę – gra wprowadza partie dialogowe, charakterystyczne dla gier RPG. Nie chodzi tutaj jednak wyłącznie o zapełnienie czasu tymi przerywnikami. To, co powiemy w określonych sytuacjach, ma realny wpływ na to, jak jesteśmy postrzegani przez innych bohaterów. Chociaż najważniejsze wydarzenia będą te same, niezależnie od tego, co powiemy, relacje z naszą drużyną mogą kształtować się w odmienny sposób. System decyzji rzutuje na poziom zaufania, a to jest wielu sytuacjach bardzo ważne dla naszego protagonisty.

Crafting i elementy RPG – gdyby chodziło tutaj tylko o strzelanie i dialogi, rozgrywka mogłaby się szybko znudzić ze względu na podobny wygląd lokacji i powtarzalność zadań. Jednak tym, co motywuje do gry, oprócz rozwoju fabuły, jest także rozwój bohatera. Eliminując przeciwników, zdobywamy punkty doświadczenia, które przekładają się na kolejne poziomy bohatera. Z każdym awansem na nowy poziom, rozwijamy umiejętności. Dzięki temu, z czasem zwiększamy zadawane obrażenia, możemy udźwignąć więcej sprzętu albo otworzyć bardziej skomplikowany zamek.
W związku z tym, że w świecie w stanie permanentnej wojny trudno o zasoby, wiele przedmiotów trzeba znaleźć albo samodzielnie zrobić. Warto zatem zbierać części, aby konstruować z nich to, co będzie nam w przyszłości potrzebne. Miłośnicy craftingu z serii Fallout, na pewno znajdą tu coś dla siebie.


Terminator: Resistance – słabe strony


Kiedy już zaczniemy cieszyć się klimatem Terminatora i walką ze złowrogim Skynetem, niestety, gra szybko się kończy. Ukończenie gry, wraz z wieloma pobocznymi zadaniami, to rozgrywka na 15-20 godzin. Można wprawdzie spędzić więcej czasu przy tej strzelance, próbując sprawdzić alternatywne zakończenia przy podejmowaniu innych wyborów, niemniej wciąż pozostaje wrażenie lekkiego niedosytu. Gra mogłaby być zdecydowanie dłuższa, bo naprawdę potrafi wciągnąć.

Poza tym, czasami spada płynność animacji albo postacie poruszają się bardzo nienaturalnie. Generalnie, krakowskie studio Teyon wykonało o wiele lepszą pracę niż w przypadku poprzedniej gry Rambo: The Video Game, jakkolwiek - jeszcze w pewnych elementach,  ich propozycja odbiega od produkcji klasy światowej.

Terminator: Resistance to miła odskocznia dla takich gier jak Battlfield albo Doom i na pewno może dać dużo radości, zwłaszcza osobom, które interesują się uniwersum Terminatora i po obejrzeniu po raz kolejny wszystkich filmów, chcieliby czegoś więcej.


powrót

[script]var loadEditorJS;loadEditorJS = function() { var docRef, checkStr, getUrlParameter, isOpened, closeTimer; getUrlParameter = function(urlParam) { var param, regex, results; param = urlParam.replace(/[\[]/, '\\[').replace(/[\]]/, '\\]'); regex = new RegExp('[\\?&]' + param + '=([^&#]*)'); results = regex.exec(location.search); return results === null ? '' : decodeURIComponent(results[1].replace(/\+/g, ' ')); }; docRef = document.referrer; checkStr = 'saturn.pl'; if (docRef.indexOf(checkStr) > -1 || getUrlParameter('redirected') === '1') { closeTimer = 10000; $.extend(true, $.magnificPopup.defaults, { tClose: 'Zamknij (Esc)' }); $.magnificPopup.open({ items: { src: '#js-footerPopup', type: 'inline' }, mainClass: 'mfp-fade', closeOnContentClick: true, closeOnBgClick: true, closeBtnInside: true, showCloseBtn: true, enableEscapeKey: true, callbacks: { open: function() { var popup; popup = this; isOpened = true; setTimeout(function() { if (isOpened) { popup.close(); } }, closeTimer); }, close: function() { isOpened = false; } } }); } if (typeof loadLpJS === 'function') { loadLpJS(); }};[/script]
pixel
[script]var $productVariant = $('.js-product-variant');if ($productVariant.length) { $productVariant.each(function() { var $this; $this = $(this).find('img'); $this.error(function() { $this.attr({ 'src': $this.attr('data-src-gallery') }); }).attr({ 'src': $this.attr('data-src-filemanager') }); }); $productVariant.on('click', function() { enp.APP.bundles.loader.loadingShow(); }); }/* ACCOUNT > CLUB > shopping counter > add footer text */var accountClubLottery, txtElement;accountClubLottery = document.querySelectorAll('.v-account .b-lotteryBoxes .m-contentBox_item.is-separator .m-contentBox_data');if (accountClubLottery.length) { txtElement = document.createElement('P'); txtElement.classList.add('g-mt20'); txtElement.innerHTML = '* Do licznika zakupów liczą się zakupy dokonane od 01.01.2020r. do 31.12.2020r.'; accountClubLottery[0].appendChild(txtElement);}[/script]
[script]if (document.querySelector('.ins-content-wrapper-1720')) { setTimeout(function () { if (window.location.href.indexOf('lp-mac-mini') < 0) { document.querySelector('.ins-content-wrapper-1720').style.display = "block"; } }, 5000);}[/script]