Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu dostosowania się do Twoich preferencji oraz w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania strony. Więcej na temat cookies kliknij tutaj
×
0 0

Telewizory do gier – wielkie granie na jeszcze większym ekranie

Gracze wybierają


Gdy już zdecydujemy się na Playstation 4 lub XBOX One, zostaniemy postawieni przed jeszcze jednym trudnym wyborem. Zdecydować się na daną konsolę było stosunkowo łatwo – wszak wyboru dokonujemy z zaledwie dwóch produktów. A co z telewizorem, przy którym będziemy spędzać po kilka, kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt godzin tygodniowo, grając w ulubione tytuły? Na rynku wciąż pojawiają się nowe serie obfitujące w coraz bardziej zaawansowane modele telewizorów. Skąd mamy mieć pewność, że upatrzony przez nas telewizor będzie idealnym uzupełnieniem naszej konsoli, zapewniając nam przeogromną frajdę płynącą z rozgrywki na najwyższych obrotach
Telewizor TOSHIBA 42L7453DG

Po pierwsze – przekątna


Jednym z argumentów zwolenników grania na konsoli w dyskusjach z graczami pecetowymi jest możliwość obserwowania świata gry na ogromnym ekranie, który nie sposób porównać do znacznie mniejszego monitora. Dodać do tego możliwość wygodnego siedzenia lub leżenia na kanapie i bezproblemowego grania ze znajomymi, do którego potrzeba jedynie kilku dodatkowych padów i już mamy jedną z tych rzeczy, które graczy konsolowych kręcą najbardziej. Oczywiście nie zawsze będziemy mogli pozwolić sobie na telewizor o bardzo dużej przekątnej. Ograniczeniem nie będzie tylko nasz budżet, ale także odległość jaka będzie dzieliła nas od ekranu. Jeżeli będzie ona wynosiła mniej niż 3,5 metra, wybierzmy telewizor o przekątnej 32 cale. Jeżeli będziemy siedzieli z padem w dłoni w odległości w graniach 3,5 – 4,5 metra, wybierzmy około 42-calowy telewizor. A gdy gramy w naprawdę dużym pomieszczeniu i będziemy oglądali wyświetlany obraz np. nawet z 5 metrów, postawmy na przekątną wynoszącą około 50 lub więcej cali. Jak łatwo się domyślić, najlepsze wrażenia z rozgrywki będą płynęły z gry na modelach z ostatniej grupy. Zwłaszcza gdy powiesimy na ścianie telewizor z wyjątkowo wąską ramką, która jest obecnie obowiązkowym elementem nowoczesnego designu.

Input lag – persona non grata


Żaden parametr telewizora nie ma tak kluczowego wpływu na komfort rozgrywki jak opóźnienie wejścia. Termin ten, tłumaczony nieco dokładniej jako opóźnienie obrazu, definiuje się jako czas, który mija między obliczeniem pojedynczego kadru przez konsolę a wyświetleniem go na ekranie. Niestety trudno znaleźć jakiekolwiek informacje o input lagu w oficjalnych danych technicznych dostarczanych przez poszczególnych producentów. Nie jest to jednak pod żadnym pozorem celowe, wątpliwe moralnie działanie. Opóźnienie wejścia ma znikome znaczenie podczas oglądania telewizji, czy filmów z dowolnego zewnętrznego źródła. Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej, gdy zabieramy się za grę w naszpikowane dynamiczną akcją tytuły. Problem zbyt dużego opóźnienia wejścia będzie dostrzegalny przede wszystkim w grach sieciowych, gdzie może się skończyć frustrującym ginięciem w starciach oko w oko z przeciwnikiem. Aby niepotrzebnie nie wystawiać na próbę swojej cierpliwości i nie szargać aż nadto swoich nerwów, należy poszukiwać telewizorów z możliwie najniższym input lagiem. Przyjęło się, że jego wartość powinna wynosić mniej niż 40 milisekund. Idealna wartość znajduje się poniżej progu 20 milisekund, 70 milisekund to już wartość mocno przeciętna, natomiast wszystko powyżej praktycznie wyklucza użycie telewizora charakteryzującego się tak wysokim input lagiem jako towarzysza konsoli. Przydatną ciekawostką jest to, że przed odpaleniem gry na konsoli naprawdę warto jest wyłączyć wszelkie „ulepszczacze obrazu”, ponieważ znacząco zwiększają opóźnienie wejścia. Możemy pokusić się jedynie o włączenie dedykowanego „trybu gry”, jeżeli tylko takowy posiadamy w naszym modelu. Przed zakupem warto spędzić trochę wolnego czasu na buszowania po wszelkiego rodzaju forach dla graczy lub na poszukiwaniach testów i recenzji, w których znajdziemy informacje dotyczącego tego, jak wysokim input lagiem cechuje się rozważany przez nas telewizor.

Co z tym 4K?


Póki co konsole najnowszej generacji jeszcze nie wykorzystują potencjału jaki niesie ze sobą rozdzielczość 3840 × 2160 pikseli i jeszcze sporo wody upłynie w Wiśle zanim wyświetlą grafikę w formacie 4K tak, jak robią to komputery stacjonarne dla graczy. Jeżeli jednak chcemy mieć przyszłościowy telewizor, który idealnie sprawdzi się w połączeniu z konsolą lub pecetem, to zdecydowanie warto postawić na modele w pełni zgodne ze standardem 4K, zdolne do obsługi HDMI 2.0. Dzięki temu wyświetlany obraz nie tylko będzie cechował się rozdzielczością 3840 × 2160 pikseli, ale także nawet aż 60 klatkami wyświetlanymi na sekundę, co z pewnością docenimy podczas płynnej gry w najbardziej zaawansowane graficznie tytuły.

Tylko podłączać i grać!


Granie na wielkim ekranie daje nieporównywalnie większą frajdę z rozgrywki od grania na znacznie mniejszych monitorach. Jeżeli tylko wybierzemy telewizor, który będzie posiadał znikomy input lag, dedykowany tryb dla graczy i przekątną idealnie dopasowaną do pomieszczenia, w którym się znajduje, to stworzymy idealny team przeznaczony do elektronicznej rozrywki najwyższych lotów. Wystarczy tylko wszystko podłączyć, rozpocząć grę i… już można zacząć zdzierać lakier z kontrolerów! Telewizory do gier obudzą w każdym graczu jeszcze większy entuzjazm do grania.

powrót

pixel