W domu z dzieckiem – przegląd najbardziej przydatnych urządzeń w pierwszych 3 latach życia

Pojawienie się dziecka, zazwyczaj całkowicie zmienia życia. I dla większości par jest to zmiana na lepsze, bo mimo wielu trudności i wyzwań, wychowywanie dziecka przynosi jednak wielką satysfakcję. Przygotowując się do przyjścia maleństwa na świat, pracowicie kompletujemy niemowlęcą wyprawkę. Zbieramy ubranka, smoczki, pieluchy, zabawki. Warto jednak pamiętać o tym, że równie ważne jest przystosowanie domu do nowej sytuacji, czyli wyposażenie się w odpowiednie urządzenia, które zapewnią młodemu człowiekowi komfort i bezpieczeństwo. Uczynienie z pokoju dziecka i innych pomieszczeń przestrzeni dla niego przyjaznej, wymaga niekiedy sporych inwestycji, ale zawsze można rozbić te wydatki w czasie. Zresztą często pojawienie się dziecka, zbiega się w czasie z tą chwilą, gdy i tak chcieliśmy wymienić jakieś urządzenie na nowe. A skoro już decydujemy się na zakup sprzętu, warto uwzględnić nie tylko modę i swoje potrzeby, ale także mieć na uwadze najmłodszego członka rodziny. W artykule prezentujemy przegląd różnych sprzętów domowych i zastosowanych w nich technologii, które najbardziej przydadzą się w pierwszych 3 latach życia.


Elektroniczna niania


Mówi się, że w pierwszych dniach życia dziecko głównie je i śpi. Niezależnie od tego, czy rzeczywiście tak jest, czy raczej dziecko od początku jest aktywne i ciekawe świata, spokojny sen jest bardzo ważny dla rozwoju niemowlaka. Jeśli dziecko nie śpi w tym samym pokoju co rodzice, dobrze jest je mieć pod kontrolą i wiedzieć co się z nim dzieje, szczególnie w sytuacji, gdy jesteśmy daleko i możemy po prostu nie usłyszeć płaczu lub innych niepojących odgłosów. Prosta niania elektroniczna składa się z dwóch elementów. W pokoju dziecka umieszczamy urządzenie, które rejestruje dźwięk, natomiast urządzenie do odsłuchu - umieszczamy pod ręką. Elektroniczna niania o zasięgu do 50 metrów to koszt około 100-200 złotych. Na rynku znajdziemy także bardziej rozbudowane urządzenia, wzbogacone o inne funkcjonalności. Na przykład elektroniczna niania PHILIPS AVENT, oprócz rejestrowania dźwięku, sprawdza także temperaturę w pokoju dziecka. Są także takie modele, które oprócz dźwięku, rejestrują także obraz. Na przykład niania D-LINK DCS-825L EyeOn Baby – oprócz kamery, posiada detektor dźwięku i ruchu oraz możliwość przesyłania powiadomień na urządzenia mobilne.

 Kontrola nad dzieckiem, gdy jest daleko, to jedno. Druga kwestia to wykonywanie codziennych czynności w taki sposób, aby nie zakłócać drzemki. Można oczywiście przez większość dnia chodzić na palcach i mówić wyłącznie szeptem, jednak nie do końca o to chodzi. Tym bardziej, że czasem trzeba wykonać codzienne czynności, takie jak włączenie pralki czy zmywarki. Rozmieszczenie tych sprzętów w mieszkaniu, zależy od jego rozkładu i umeblowania. Jeśli jednak zdarzy się tak, że pokój dziecka będzie sąsiadował z kuchnią albo łazienką, istotne znaczenie może mieć dobór odpowiedniego sprzętu AGD. Na co zwracać uwagę szukając naprawdę cichych urządzeń? Po pierwsze, poziom hałasu wskazany w decybelach. Po drugie - na silnik. Nowoczesne sprzęty często wyposażone są w silnik inwerterowy, który cechuje się bardzo dyskretną pracą. Jeśli mamy niewielkie mieszkanie, w którym słychać pracę większości sprzętów, należy szukać tych pracujących najciszej.



Żywienie dziecka


Zanim jak rodzice dziecko zacznie żywić się specjałami z mikrofalówki, jeszcze bardzo długo będzie jeść w inny sposób. Najpierw rodziców czeka karmienie mlekiem, a potem stopniowe rozszerzanie diety. Zarówno przygotowanie mleka modyfikowanego, jak i słoiczków, wymaga podgrzania posiłku do odpowiedniej temperatury. W tym pomoże odpowiedni podgrzewacz. Przeglądając różne modele, najlepiej szukać najbardziej uniwersalnych urządzeń, czyli takich, które pozwolą ogrzać butelki o różnej średnicy oraz zawartość słoiczków dla niemowląt. Lepiej raz zapłacić więcej, niż kupować kilka urządzeń do różnych celów. Tym bardziej, że w domu z dzieckiem robi się ciasno, a posiadanie każdego kolejnego urządzenia może rodzić problemy z przechowywaniem!

Z czasem, gdy dziecko zacznie samodzielnie poruszać się, chwytać rozmaite przedmioty i na różne sposoby poznawać świat, możemy spodziewać się także zainteresowania kuchnią i tym wszystkim, co tam się dzieje. Niestety, bobas najczęściej nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństw, jakie czyhają w tym miejscu. Chowanie noży, sztućców i innych ostrych przedmiotów w specjalnie zablokowanych szufladach, to normalna praktyka, podobnie, jak ukrywanie przed dziećmi groźnych detergentów. Często lekceważonym niebezpieczeństwem jest natomiast możliwość poparzenia się. Jak zminimalizować kontakt dziecka z wysokimi temperaturami? Najlepszym pomysłem jest umieszczenie wszystkich urządzeń w miejscach niedostępnych dla dziecka. Jednym z przykładów świadomego działania w tej dziedzinie, jest umieszczenie piekarnika wysoko nad blatem w zabudowie, zamiast tradycyjnie, na dole pod płytą grzejną. Warto zastanowić się także nad wymianą samej płyty. Najbezpieczniejsza jest płyta indukcyjna, która nie generuje dużego ciepła i przede wszystkim - nie nagrzewa samego naczynia, tylko to, co się w nim znajduje.


Walka z bakteriami


Choćbyśmy bardzo chcieli, wszystkich bakterii z naszego otoczenia nie da się zlikwidować, nawet jeśli obsesyjnie sprzątamy po kilka razy dziennie. Poza tym, często wróg może nadejść z zupełnie innej strony, niż się spodziewamy. Zarazki, zamiast z niedomytej podłogi, mogą wziąć się równie dobrze z lodówki. Jeśli przechowujemy tam chociażby owoce i warzywa przeznaczone dla dziecka, lepiej, żeby była to lodówka ze specjalną powłoką antybakteryjną, która zapobiega psuciu się produktów. Taka technologia to wbrew pozorom nie jest jakiś wielki luksus. Powłokę antybakteryjną znajdziemy chociażby w chłodziarce BEKO TSE 1283 X za niecałe 1000 złotych. Oczywiście, wspomniana powłoka występuje także w rozbudowanych lodówkach z zamrażalnikiem, a także tych bardziej w nowoczesnych i funkcjonalnych - lodówkach side-by-side.



Domowe porządki


Gdy nie masz w domu dziecka, takie czynności jak pranie czy sprzątanie, można zawsze odkładać na ostatnią chwilę. Piętrzący się stos brudnych ubrań nikomu nie przeszkadza, podobnie jak odrobina kurzu na półce czy okruchów na blacie. Co innego, gdy pojawia się maleństwo. Wówczas niektórzy rodzice obsesyjnie zabierają się za sprzątanie, i za nic w świecie nie odpuszczą żadnego zakamarka. W sprzątaniu warto jednak zachować umiar i zdrowy rozsądek. Z jednej strony, nie należy żyć w brudzie, z drugiej - zamiast poświęcać większość swojego czasu na pranie firan, odkurzanie i ścieranie kurzy, lepiej stymulować rozwój dziecka przez wspólną zabawę i aktywne uczestnictwo w jego życiu. Czy można mieć czysty dom i jednocześnie dużo czasu na zabawę z dzieckiem? Tak, to możliwe. Wystarczy, żeby proces sprzątania odpowiednio zautomatyzować. Idealnym rozwiązaniem w tej sytuacji są wszelkiego rodzaju roboty sprzątające. Odkurzacz automatyczny samoistnie porusza się po podłodze, wchłaniając kurz bez udziału człowieka. Trudno posługiwać się tradycyjnym odkurzaczem, trzymając dziecko na ręku lub karmiąc je. Z odkurzaczem automatycznym, pozbywamy się tego problemu – robot przemieszcza się po domu, a my w tym czasie zajmujemy się czymś innym. Wystarczy raz na jakiś czas opróżnić zbiornik na kurz. Nawet ładowanie odbywa się samo, bo wiele modeli samodzielnie wraca do stacji dokującej. Na tym jednak nie koniec zalet. Robot pracuje znacznie ciszej niż tradycyjny odkurzacz, a także skuteczniej, bo potrafi chociażby wjeżdżać pod meble, gdzie żaden inny odkurzacz nie jest w stanie się dostać. A co, gdy chcemy posprzątać dużą kuchnię albo łazienkę wyłożoną kafelkami? Nie ma problemu, bo iRobot oferuje także roboty mopujące, idealnie przystosowane właśnie do konserwacji twardych powierzchni.

To, że poradzimy sobie z odkurzaniem, jeszcze nie rozwiązuje największych wyzwań związanych z nieporządkiem. Jako wiadomo, dziecko, szczególnie w czasie rozszerzania diety oraz pierwszych prób jedzenia za pomocą łyżeczki, w zadziwiający sposób potrafi pobrudzić absolutnie wszystko, co znajduje się w pobliżu. Resztki jedzenia znajdujące się na stole, krześle, podłodze i suficie to rzecz normalna. Tylko jak się tego wszystkiego pozbyć? Ciekawym rozwiązaniem wydaje się czyszczenie za pomocą pary. Dlaczego? Bo mając oczyszczacz parowy, poradzimy sobie z zabrudzeniami na każdej powierzchni – przede wszystkim w trudnych, niedostępnych miejscach, do których nie sposób dotrzeć inaczej. Czyścik parowy świetnie sprawdzi się przy czyszczeniu kafelków, fug, blatów, sprzętów AGD, a także dziecięcego wózka czy plastikowego krzesełka. Woda wyrzucana pod dużym ciśnieniem nie tylko zapewnia skuteczne czyszczenie, ale również bezpieczeństwo. Jeśli dziecko postanowi wylizać dopiero co zmyty blat, nic się nie stanie – w końcu nie stosujemy w tym miejscu żrących detergentów. Czyszczenie parą wodną jest proste, efektywne i tanie!



Posiadanie dziecka to wielkie szczęście, a jednocześnie czas pełen obaw o to, czy aby na pewno wszystko robimy tak jak trzeba, poświęcamy należytą uwagę i dbamy o jego rozwój. To wiele nowych obowiązków i nowych rzeczy, których trzeba się nauczyć. Jeśli technologia przychodzi z pomocą, w pewnych obszarach można liczyć na liczne rozwiązania, która bardzo nam pomogą odnaleźć się w zupełnie nowej sytuacji. A same dzieci szybko docenią każdego zaawansowane urządzenia, w końcu nie od dziś wiadomo, że uczą się szybciej od swoich rodziców!


powrót

pixel
[script]var $productVariant = $('.js-product-variant'); if ($productVariant.length) { $productVariant.each(function() { var $this; $this = $(this).find('img'); $this.error(function() { $this.attr({ 'src': $this.attr('data-src-gallery') }); }).attr({ 'src': $this.attr('data-src-filemanager') }); }); $productVariant.on('click', function() { enp.APP.bundles.loader.loadingShow(); }); }[/script]