Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu dostosowania się do Twoich preferencji oraz w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania strony. Więcej na temat cookies kliknij tutaj
×
0 0

Zapowiedź Windows 10, brak Windows 9, premiera DirectX 12 – Magia liczb Microsoftu

(…) 7, 8… 10?

Przed październikiem 2014 roku istniało wiele domysłów dotyczących tego, jak będzie nazywał się następca Windows 8.
„Threshold? A może po prostu TH?” – spekulacjom i domysłom niemalże nie było końca. Nazwa „One” też okazała się być nie prawdziwa.
Mamy mieć za to system, w którego sloganie angielska „jedynka” powtarza się wyjątkowo często. „One product family. One platform. One store” – tak właśnie przedstawiono na pierwszej prezentacji… Windows 10. Gdzie podziała się cyfra 9? Według szefów giganta z Redmond nowy system operacyjny ma być tak rewolucyjny, że owo pominięcie jest całkowicie uzasadnione.

Co leży u podstaw planowanej na wiosnę przyszłego roku rewolucji?

Spełnione obietnice?

Przede wszystkim chodzi właśnie o ideę zawartą w wymienionym we wstępie sloganie. Nowy Windows ma być pierwszym systemem operacyjnym Microsoftu, który zagości na wszystkich platformach. Oznacza to, że zamiast oddzielnego oprogramowania dla komputerów stacjonarnych, smartfonów, tabletów otrzymamy jeden produkt, który na każdym z tych urządzeń będzie działał równie dobrze.
Tę rewolucyjną fuzję ma przypieczętować także otwarcie jednego wspólnego sklepu z aplikacjami. Różnice będą minimalne – oczywiste jest, że na urządzeniach mobilnych nie znajdziemy pulpitów, za to na pecetach zagości z powrotem utęsknione menu Start, które tym razem będzie złożone z popularnych kafelków o modyfikowalnej wielkości.
To nie koniec nowości – w menu pojawi się systemowa wyszukiwarka, która będzie potrafiła przeszukać zasoby nie tylko naszego komputera, ale także i sieci. Ponadto zostanie wprowadzona obsługa wielu pulpitów oraz tzw. przycisk zadań, dzięki któremu zostanie znacznie usprawnione przełączanie się między programami.

Windows 10Nieco bardziej zaawansowani użytkownicy powinni docenić natomiast drobne zmiany w wierszu poleceń – od teraz będzie można w niego wklejać gotowe komendy przy użyciu doskonale znanych skrótów „Ctrl+C”, „Ctrl+V”. Nowy system można przedpremierowo testować dzięki wypuszczonej przez Microsoft wersji Technical Preview, która jest na bieżąco aktualizowana i ma być oznaką nowej polityki nowego szefa giganta z Redmond. Ta z kolei ma polegać na silnej współpracy z jego klientami oraz umiejscowieniu ich potrzeb w centrum uwagi firmy.
Z komentarzy użytkowników wynika, że Windows 10 TP jest nie tylko wyjątkowo stabilny, ale także estetyczny i już teraz z powodzeniem można używać go jako głównego systemu operacyjnego.

Gdzie i po co ten nowy DirectX?

Chyba nie ma gracza, który nie byłby zainteresowany premierą nowych bibliotek DirectX. Choć niektórzy pałają do nich ambiwalentnymi uczuciami, to jednak większość czeka, aby przekonać się na własnej skórze, czy rewolucja zapoczątkowana przez Windows 10 w codziennym użytkowaniu peceta ogarnie też gry komputerowe.
Na odpowiedź przyjdzie nam jednak nieco zaczekać, ponieważ premiera DirectX 12 nastąpi prawdopodobnie dopiero pod koniec przyszłego roku. Za to już teraz dostępne są karty graficzne obsługujące nowe API – są to Radeony serii 7000 i R200 oraz GeForce’y serii GTX900. Wszystko wskazuje na to, że nie będziemy mogli narzekać na brak kart graficznych obsługujących najnowszą technologię Microsoftu.

DirectX 12
A co przyniesie ona graczom?

Jej zadaniem będzie usprawnienie renderowania grafiki oraz sprawniejsze wykorzystywanie potencjału drzemiącego w wielordzeniowych procesorach. Większa wydajność w grach i coraz potężniejsza moc kart graficznych paradoksalnie ma wiązać się z obniżonym zapotrzebowaniem na energię elektryczną.
Czy wraz z dwunastą generacją DirectX ostatecznie odejdą do lamusa prądożerne potworki? Na to wygląda! Oby tylko wyszła odpowiednia ilość dobrych gier w pełni wykorzystujących potencjał DirectX 12. Jak doskonale wiadomo, w przeszłości bywało z tym różnie.

Świetlana przyszłość Windows 10?

Dużo tych znaków zapytania. Wszak nowy system operacyjny jest dopiero w fazie testów. Jednakże pozytywne opinie zadowolonych użytkowników oraz napawające optymizmem wypowiedzi szefów Microsoftu pozwalają mieć nadzieję na to, że doczekamy się produktu będącego pełnoprawnym następcą Windows 7 – zdaniem wielu najlepszego systemu operacyjnego jaki popełnił gigant z Redmond.
Czy pokochają go zarówno przeciętni, jak i zaawansowani użytkownicy? Czy pokochają go gracze? Czy Windows 10 będzie w błyskawicznym tempie znikał ze sklepowych półek? Przekonamy się najdalej w połowie przyszłego roku.

powrót

pixel