Legendarna gra RPG z serii „Final Fantasy” powraca – wyłącznie na PlayStation 5
„Final Fantasy VII Rebirth” jest bezpośrednią kontynuacją „Final Fantasy VII Remake” z 2020 r. Po rozliczeniu się z bezwzględną korporacją Shinra Cloud z przyjaciółmi – Aerith, Tifą, Barretem i Redem 13 – opuszcza dystopijne miasto Midgar, by przemierzać otwarty świat planety Gaia.
Reżyser gry – Naoki Hamaguchi – przyznał, że przy projektowaniu świata silnie inspirował się między innymi polską produkcją „Wiedźmin 3: Dziki Gon”. Gaia ma być więc przepięknym, zróżnicowanym i żywym światem pełnym interesujących miejsc do eksploracji. I z pewnością tak będzie, ponieważ po premierowych zwiastunach widać, że „Final Fantasy VII Rebirth” na PS5 wygląda naprawdę zjawiskowo.
Jednak nie samą oprawą graficzną stoi najnowsza odsłona serii. Tytuł pod względem fabuły i struktury rozgrywki jest niemal w całości wierny oryginalnemu „Final Fantasy VII”, które zachwycało graczy ponad ćwierć wieku temu. Dla wielu jest to japoński odpowiednik Marvela, wyróżniający się:
● całą gamą przerysowanych postaci,
● epickimi, wizualnie oszałamiającymi bitwami na wielką skalę,
● chwytającymi za serce momentami.
Mechanizmy związane z walką są za to bardzo podobne do tego, co twórcy pokazali w grze z 2020 r. To dalej aktywny, zręcznościowy i dynamiczny model starć, który urozmaicają komendy przekazywane sojusznikom. Gdy tylko wypełni się odpowiedni pasek, mogą oni pomóc w walce i wyprowadzać specjalne ataki. Jest to więc niezwykle satysfakcjonujący ukłon w stronę turowych starć z oryginału.
To wszystko, zgodnie z zapowiedziami deweloperów, w zupełności wystarczyć nawet na 100 godzin rozgrywki, która ma wciągać od początku do końca. Dlatego już teraz przygotuj się na epicką przygodę.
„Final Fantasy VII Rebirth” z datą premiery na PS5
Najnowsze dzieło Square Enix, czyli „Final Fantasy VII Rebirth”, zadebiutuje już na początku przyszłego roku – 29 lutego 2024. Tego wyjątkowego dnia tytuł pojawi się na konsolach PlayStation 5 i będzie na nich dostępny na wyłączność co najmniej przez trzy kolejne miesiące.
Niewykluczone, że po tym czasie „Final Fantasy 7 Rebirth” będzie mieć premierę nie tylko na PS5 od Sony, ale też na PC i konsolach Xbox Series. Na ten moment nie ma jednak oficjalnych informacji co do daty premiery gry na innych platformach niż PlayStation 5.
Czy warto zagrać w „Final Fantasy VII Rebirth” na premierę na PS5?
Jeśli nie znasz historii pokazanej w poprzedniej odsłonie serii, czyli „Final Fantasy VII Remake”, najwyższa pora nadrobić zaległości – dzięki temu poczujesz magię serii „Final Fantasy” w zupełnie nowym, odświeżonym wydaniu.Jeśli jednak nie planujesz przysiąść do gry z 2020 r., nic straconego – po uruchomieniu nowego „Final Fantasy VII” na PS5 po premierze odtworzy się intro, które w 5 minut przedstawi Ci całą historię z wcześniejszej gry Square Enix. Dzięki temu będziesz od razu w pełnej gotowości, by wskoczyć w przepiękny świat planety Gaia. Jedynym problemem może być brak polskiego języka, co jest niestety bolączką wielu japońskich produkcji.
Pomimo tego, jeśli mielibyśmy polecać ekskluzywną grę na PlayStation 5 w 2024 r., byłoby to właśnie „Final Fantasy VII Rebirth”!