MM logo red

Złóż zamówienie do godz. 22:00, a dostawę kurierem otrzymasz nawet już jutro ZA DARMO!

 

Recenzja Motus Scooty 10 Lite – test… rowerzysty

Redakcja MediaBlog30 MAJA 2024
Na placu stoi hulajnoga elektryczna. W tle budynki z kolumnami i biała, łukowa rzeźba. Nawierzchnia placu z kostki, ułożona w okręgi.

Aby powstała ta recenzja Motus Scooty 10 Lite, musiałem zamienić 28 cali, na których robię 500 km miesięcznie, na niemal trzykrotnie mniejsze koła. Musiałem pogodzić się z poważanymi ograniczeniami – zakazem jazdy w deszczu, z dzieckiem, po „dużych” ulicach i krawężnikach. A więc przemyśleć na nowo agendę codzienności. Na szczęście Warszawa to dla elektromobiności świetne miasto – Motus Scooty 10 Lite test przejechał śpiewająco. Poznaj naszą opinię – Motus Scooty 10 Lite wcale nie miał lekko!

Test Motus Scooty 10 Lite – weekend w mieście

Początek testu Motus Scooty 10 Lite był ciężki, bo padało. Rzadko się o tym mówi i pisze, ale te „zwykłe” hulajnogi nie powinny jeździć w deszczu, instrukcje wręcz „zabraniają”, awaria spowodowana taką niesubordynacją grozi utratą gwarancji. I jest to standard w urządzeniach tego typu, nawet drogie wzmacniane hulajnogi nie powinny być używane, kiedy kropi, a już na pewno nie w ulewie. Dla większości jest to zaskoczeniem, bo przecież hulajnogi elektryczne „stoją i mokną”, porozstawiane po całym mieście. Uproszczając – to są wzmacniane, doszczelniane modele, a operatorzy liczą się z ryzykiem ewentualnego zalania. Instrukcje praktycznie wszystkich modeli dostępnych w sklepach, nawet takich z klasą wodoodporności IP54 – drogich, za 10 tys. zł – jazdy w deszczu „zabraniają”. Motus za niecałe 2 tys. też zabrania, choć – jak się okazało – „da się” . Ja jazdy w deszczu serdecznie nie polecam, bo nie jest ani przyjemnie, ani bezpiecznie. Za to zdjęcia wychodzą świetne! Test Motus Scooty 10 Lite przełożyłem na weekend słoneczny.

Na pierwszym planie czarny licznik z cyfrą 63, w tle mokra jezdnia i rozmyte światła miasta.

Motus Scooty 10 Lite – recenzja dla dużych i średnich

Czasem słońce, czasem deszcz – po weekendzie mokrym nastał weekend ciepły i prawdziwie wiosenny, który dla tej recenzji Motusa Scooty 10 Lite stał się radykalnym gamechangerem. O ile po mokrym bałem się jechać szybciej niż 10 km/h – manetka do połowy, obie ręce na pokładzie – o tyle w słońcu pełne 20 na godzinę i generalny luzik. Odblokowanie większej prędkości jest banalne, i ludzie to robią – wszyscy Ci, którzy mnie wyprzedzają. Ja jednak uważam, że 20 km/h na 10 cali koła jest w sam raz. Czyli na moim rowerze czuję się bezpiecznie, jadąc dwukrotnie szybciej – tego zestawienia nie unikniemy. Ale roweru na plecach nie udźwignę. A hulajnogę Motus Scooty 10 lite w dużym 75-litrowym plecaku udźwignąłem, serio, zmieściła się. Lite to lite – waży raptem 12,5 kg. Z ważnych przyjemnostek wymienię jeszcze pompowanie – wystarczy stacja roweru miejskiego, wszystkie mają pompki, i to nawet sprawne (a w tej przyjaznej Warszawie stacji mamy ponad 300) – i dołączona przejściówka. Wentyl jest wygodnie umiejscowiony (co wcale nie jest regułą), operacja zajmuje minutę.

Dozwolonej prędkości nie przekraczałem, lecz poza jazdą w deszczu przyznam się do jeszcze jednego wykroczenia. Instrukcja zastrzega, że ze sprzętu można korzystać powyżej 16. roku życia (czyli de facto od 17.). Myślę, że to ograniczenie na – nomen omen – wyrost. Ja Motusa 10 Lite w słońcu polubiłem. Choć jestem zatwardziałym rowerzystą, mogę jeździć po kałużach, w deszczu, ulicą, przecierając okulary jedną ręką i z hulajnogą na plecach, a mój rdzewiejący łańcuch się nigdy nie wyładuje. Ja więc hulajnogę polubiłem – natomiast moja córka pokochała. Ma 10 lat, 140 cm i 45 kg. Jeździła w trybie eco – czyli 5 km/h – po miejskim placu i uważam, że to bezgranicznie bezpieczne. To nie jest nawet tempo pieszego, chyba że spokojnego, a takich w mieście raczej nie spotykam.

Osoba na hulajnodze w tle oświetlonej kawiarni ze stolikami i krzesłami. Nad głową wiszą światełka.

Motus Scooty 10 Lite – opinie na tak

Dlaczego mimo trudnego mokrego startu polubiłem Motusa Scooty 10 Lite?

  • Przy ładnej pogodzie deszczowy niepokój zastępują radość i euforia. Do szczęścia poza pogodą potrzeba prostej drogi, najlepiej ścieżki wzdłuż chodnika, oddzielonej od jezdni. Motus Scooty 10 Lite nie ma amortyzacji i na wertepy się nie nadaje (do takich atrakcji przeznaczone są modele z serii Pro). Ale „10 to 10, to robi robotę” – przy 20 km/h takie koło kręci się niemal siedem razy na sekundę, kółko 8,5-calowe robi jeden obrót więcej i ciężej pracuje, różnica po prostu musi być odczuwalna.
  • Piękny wyświetlacz, aż chce mu się robić zdjęcia. Proste sterowanie – raz długo włączenie/wyłączenie. Raz krótko – zmiana trybu. Dwa razy – światło (mocne, fajne). Być może są inne funkcje – nie odkryłem, bo nic więcej do szczęścia nie potrzebowałem. Poza słońcem.
  • Manetka kierunkowskazu pod lewym kciukiem. Wydaje mi się, że paradoksalnie pod tym względem najbezpieczniej jest po zmroku, kiedy tylne światła na pewno lepiej widać niż w słońcu. Kierunkowskazy skierowane do przodu są bardziej widoczne – ale raczej mniej potrzebne, to z tyłu najczęściej czai się niebezpieczeństwo związane ze zmianą kierunku czy wyprzedzaniem.
  • Kolory – dziecko pokochało Motus Scooty 10 Lite od pierwszego wejrzenia. A i mi się podobało, jak hulajnoga stała w przedpokoju. Jeśli masz na to przestrzeń, można potraktować ją jako ozdobę, nowoczesny obiekt designerski. O swoim wielkim i zmęczonym rowerze miejskim nie mogę tego niestety powiedzieć…

Na szarym dywanie stoi szara hulajnoga elektryczna, tło to ściana i szklane drzwi z białym wzorem.

Czytaj więcej

Osoba jedzie na hulajnodze po kładce dla pieszych z czarnymi barierkami. W tle widoczny budynek.
Sport i zdrowie

Hulajnoga Motus – idealny pomysł na prezent. Poznaj modele z serii Scooty i Pro!

Dobra hulajnoga elektryczna to najtańszy, a często i najszybszy sposób przemieszczania się po zakorkowanym mieście. Przejechanie stu kilometrów kosztuje złotówkę, możesz zaparkować pod samym biurkiem, zerowa emisja spalin. Hulajnoga elektryczna to doskonały pomysł na prezent – na komunię i dla dorosłego. Jednym z największych i najbardziej uznanych producentów jest polski Motus. Poznaj modele z serii Scooty i Pro!

Dowiedz się więcej o Hulajnoga Motus – idealny pomysł na prezent. Poznaj modele z serii Scooty i Pro!