Dla kogo jest MacBook Neo?
Premiera MacBooka Neo przyszła do nas w dość niespodziewanym momencie, bo w trakcie roku szkolnego. A właśnie studenci i uczniowie są jednym z głównych odbiorców tego laptopa. To żadna tajemnica, że MacBooki – dzięki świetnej integracji z innymi urządzeniami Apple – idealnie radzą sobie do czystej pracy biurowej i zastosowań szkolnych. To bardzo intuicyjny system, który ułatwia robienie notatek czy tworzenia grafiki. Dodatkowo Neo ma świetny ekran i jest po prostu dobrym urządzeniem multimedialnym.
Kolejną grupą naturalnych zainteresowanych powinni być pracownicy biurowi. Ze względów wymienionych wyżej. Zwłaszcza jeśli masz iPhone, to przekładanie pracy pomiędzy urządzeniami jest szczególnie przydatne. Zwłaszcza w czasach, kiedy smartfony Apple bardzo często zostają telefonami służbowymi.
W Internecie można spotkać się z opinią, że to Neo to model dla osób, które korzystają głównie ze smartfona, ale chciałyby mieć okazjonalnie większy ekran z klawiaturą np. do tzw. dużych zakupów i „ważnych spraw”, kiedy to trzeba usiąść i na spokojnie pomyśleć (millenialsi oraz starsze grupy wiekowe, wiedzą, co to znaczy). Niby można alternatywnie nabyć iPada z dodatkowymi peryferiami, ale ich koszty przewyższą po prostu kupno MacBooka Neo.
Na sam koniec model Neo jest dość korzystnie wycenionym punktem startowym, aby rozpocząć w ogóle korzystanie z ekosystemu Apple, który jest po prostu fantastyczny i raczej niespotykany nigdzie indziej. Chociaż z roku na rok poprawia się działanie andoidowych ekosystemów, to wciąż są one o wiele mniej zintegrowane i inuicyjne.