Podsumowanie rankingu TV 65 cali
Wraz z rozwojem technologii, dozbrajaniem i renowacjami ogromnych fabryk, gdzie produkowane i wycinane są matryce (Chiny, Korea Południowa, Japonia, Tajwan), wreszcie dzięki mocnej globalnej konkurencji producentów cena za cal telewizora sukcesywnie spada. Czysty zysk dla konsumenta – cywilizacyjny postęp widać w salonach.
Dobry telewizor 65 cali na ścianie czy komodzie powoli staje się standardem, sukcesywnie odbierając klientów 55-calowym konkurentom. Właściwie wszystko poniżej to już „drugie telewizory” – do kuchni, salonu, dla dziadka, dziecka, na działkę. Dziś na 65 cali 4K, czyli ponad 1 m² ciekłego kryształu złożonego z 8,3 mln pikseli, wystarczy mniej więcej 3 tys. zł. I będzie to inwestycja na lata, bo cykl wymiany telewizora jest dwu-, trzykrotnie dłuższy niż telefonu komórkowego. Rozwój technologii po stronie nadawców nie jest błyskawiczny, obraz 4K wciąż nie jest standardem telewizyjnym. Za to stał się standardem VOD.
Poza taniejącym calem matrycy rozwój technologii przyniósł też inną rewolucję. Uniwersalne wytyczne dotyczące idealnej odległości od telewizora przestały mieć zastosowanie. Przy ultrawysokiej rozdzielczości na perfekcyjnie kontrastowym ekranie dopieszczony przez procesory i ich sztuczne inteligencje obraz nie pikselizuje, nie smuży, a oczy nie bolą także z bliska. Nawet w niewielkim salonie warto mieć dobry, duży telewizor!
Jeśli szukasz nowego telewizora, sprawdź również: